Sorry, profesorze Markowski, ale nie zgadzam się z zaleceniami Rady Języka Polskiego w kwestii feminatywów.

Jesteśmy pionierami i pionierkami w tych ciekawych czasach przemian językowych, jakie zachodzą w polszczyźnie w związku z rewolucją feministyczną. Do tej pory nasz język był dość… delikatnie ujmując… nieprzychylny kobietom. Na przykład: Jeśli mówimy o kobiecie albo o kilku kobietach, używamy formy żeńskiej czasowników. Np. „kobieta szła ulicą” lub „Kasia i Małgosia szły ulicą”. Dodajmy